Do związku trzeba dojrzeć. Należy liczyć się z tym, że idąc na studia nie będzie się brało udziału w imprezach, zabawach, licznych wyjściach, oczywiście tych, które nie są konieczne.
Nic chyba nie drażni mnie tak bardzo jak zadufany w sobie chłopak udający wielce dojrzałego mężczyznę, przypisujący sobie wszystkie cechy i czynności odpowiedzialnego człowieka, a przede wszystkim partnera. A w gruncie rzeczy, niczym gimbus, lata po imprezach zapominając o wszystkich tak często podkreślanych wartościach. Jeżeli to czytasz i jesteś chłopakiem to wiedz, że błaźnisz się jedynie w oczach innych. Masz dziewczynę? Doceń ją i spraw żebyś był jej wart. Nie jesteś zdolny do poświęceń, męczy cię poczucie odpowiedzialności i wierności, ciągnie cię do imprezek, spotkań, żarcików, wypadów, gier komputerowych, śmiesznej zabawy w skate'a, dupeczek i wspólnego piwkowania? Przestań więc oszukiwać samego siebie i innych, wylataj się, dorośnij, dojrzej, zrozum kilka ważnych spraw i dopiero pomyśl o budowaniu związku i uczuciach do wybranki.
Dziękuję.
P.S. Dzięki pewnej interesującej osobie znam kilka sposobów na skrócenie życia. Także jeśli masz dosyć tego świata i jest ci źle to służę pomocą. Jeden nawet opublikuję : ) Jedź do centrum jakiegoś większego miasta i w środku nocy po prostu się szlajaj. Efekt gwarantowany. Niebezpieczeństwo - poziom hard.
Tak. To była ironia.
Au revoir
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz